Przeróbką zużytych wód. Wody zużyte w pralni zawierają sporo cennych organicznych części, które należy wydostać. Przede wszystkim dobywamy z tych wód potaż, pochodzący z potu owcy; następnie chodzi o otrzymanie tłuszczu, który, oczyszczony i bielony, daje znaną w handlu lanolinę; w dalszym ciągu otrzymujemy z powrotem mydło, wreszcie przerabia się wydzielone kwasy tłuste na gaz świetlny.

Otrzymywanie cennego potażu odbywa się w dużych pralniach przez wyługowywanie wełny brudnej zimną wodą. W tym celu używa się specjalnej maszyny. W głównej swej części składa się ona z kanału, u góry otwartego i z dziurkowanym dnem. Do kanału tego doprowadza się wełnę za pomocą nadawacza z otwieraczem; W kanale wełna zostaje przesunięta do wyżymaczki za pomocą wędrujących grabi. Pod kanałem znajduje się adź, przedzielona pionowymi poprzeczkami na kilka części.

Z każdego przedziału ług zostaje podniesiony i podsunięty do znajdujących się wyżej tryskaczy; ług przepływa w kierunku odwrotnym od ostatniego przedziału do pierwszego. Odpowiedni pływak reguluje dopływ wody świeżej do ostatniego przedziału i tym samym reguluje moc.