Jeżeli włókno, przerobione na przędzę lub tkaninę, poddamy działaniu płynów gryzących (potaż lub ług) przy jednoczesnym wyprężeniu, to nabłonek się rozpuszcza, włókno pęcznieje równomiernie (rys. 10) i nabiera połysku i dotyku jedwabistego; zjawisko to występuje bardziej w bawełnie egipskiej, niż w amerykańskiej. Włókno merseryzowane, badane pod mikroskopem, ma wygląd prostej laski o przekroju okrągłym. Rdzeń wykazuje znaczne zwężenia i rozszerzenia, lub też zupełnie nie jest dostrzegalny. Okręceń niema, amoniakalny tlennik miedzi wywołuje bardzo nieznaczne pęcznienie; zgrubień, beczkowatych nie spostrzegamy, ponieważ brak nabłonka.

Również wobec barwników zachowuje się włókno merseryzowane inaczej, niż włókno zwykłe, a mianowicie przyjmuje ono barwę łatwiej oraz lepiej i trudniej traci ją w praniu.

Bawełna niedojrzała, czyli martwa, nie przyjmuje barwnika, pod mikroskopem ma wygląd plaski i jest przezroczysta jak szkło.

Puchy roślinne. Pod nazwą puchów roślinnych, kapoku itd. spotykamy w handlu włókna nasienne i owocowe rozmaitych roślin, jak np. wełnicy, paproci itp. Wszystkie one służą przeważnie jako materiał do wyściełania, jakkolwiek bywają także używane zastępczo do wyrobu przędzy. W ogóle są to zdrzewniale jednokomórkowe włókna roślinne, pokryte gładkim nabłonkiem.

Uprawę puchu roślinnego, znanego pod nazwą kapoku, zaczęto w ostatnich czasach znacznie rozpowszechniać w koloniach niemieckich Afryki.