Mycie wełny. Wełna na ciele owcy zawiera znaczną ilość brudu, kolek i cząstek paszy, a więc domieszek obcych, oraz pot i tłuszcz, mniej lub więcej zasuszone. Wełnę strzyżoną ze wszystkimi wspomnianymi domieszkami, które stanowią często więcej niż wagi runa, nazywamy wełną brudną albo potną; ażeby wełnę uczynić odpowiedniejszą do sprzedaży, zwalnia ją się częściowo przed strzyżą, albo też po niej, z przylegającego brudu i potu. Nazywa się to myciem naskórkiem albo gospodarskim. Obok mycia naskórnego istnieje mycie albo pranie fabryczne, które w nowszych czasach rozwinęło się w oddzielną gałąź przemysłu zw. praniem wełny. Pranie fabryczne usuwa pot, brud i tłuszcz, które, pozostały jeszcze po myciu naskórnym, albo też usuwa je w całej objętości z wełny brudnej.

Mycie naskórne uskutecznia się za pomocą pławienia, natrysku lub też ręcznie. Mycie po strzyży dokonywa się albo całego runa albo poszczególnych jego części już rozsortowanych.

Przy praniu fabrycznym należy zwrócić uwagę czy rozchodzi się o wetnę, która jest znana w handlu pod nazwą zgrzebnej, czy też o wełnę czesankową. Pierwsza ma własność łatwego pilśnienia, natomiast druga nie posiada tej własności; należy, starać się o zachowanie jej tego charakteru, gdyż wełna czesankowa jest przeznaczona do wyrobu gładkich, nie pilśniowych tkanin. Z tego względu przy praniu wełny czesankowej niezbędne jest ostrożne obchodzenie się z włóknem. Ostrożność ta jest zbyteczna w stosunku do wełny zgrzebnej, przeznaczonej do wyrobu tkanin o powierzchni pilśniowej lub też do wyrobu samego pilśniu. Wszystkie więc urządzenia odpowiednie do prania wełny czesankowej zdatne są również dla wełny zgrzebnej, lecz nie odwrotnie.